Chwile niepokoju przeżyła kierująca Toyotą, gdy podczas jazdy spod maski jej samochodu zaczęły wydobywać się kłęby dymu. Wszystko wskazywało na pożar silnika. Kobieta zachowała zimną krew, zatrzymała pojazd i wezwała pomoc.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 5 listopada, w miejscowości Czarnowiec pod Ostrołęką. Kierująca samochodem osobowym marki Toyota zauważyła wydobywający się spod maski dym. Sytuacja wyglądała niepokojąco i mogła sugerować, że w komorze silnika rozwija się pożar.
Kobieta zareagowała prawidłowo. Zatrzymała samochód i wezwała pomoc. Na miejsce skierowano jednostkę straży pożarnej.
Po sprawdzeniu pojazdu okazało się, że dym wydobywający się spod maski nie był oznaką pożaru. Przyczyną zdarzenia była awaria samochodu, w wyniku której doszło do wycieku płynów eksploatacyjnych. Płyny dostały się na mocno rozgrzane elementy pracującego silnika, powodując gwałtowne parowanie. Powstające w ten sposób opary przypominały dym towarzyszący pożarowi.
Na szczęście groźnie wyglądający incydent zakończył się bez poważniejszych konsekwencji. Kierująca Toyotą nie odniosła żadnych obrażeń, a straty materialne oszacowano na około 2 tysiące złotych.



eostroleka.life





![Groźne chwile na Słonecznej. Spod BMW nagle zaczął wydobywać się dym [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/825311066_40019694024296288_2793809085803999739_n.jpg)
2
3
14