W piątek po południu na terenie Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie pojawiła się policja. W tym samym czasie na stronie TK opublikowano informację o „zarządzeniu przerwy w czynnościach służbowych prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego”. Prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wraca do kraju. Sytuację skomentował m.in. poseł z Ostrołęki Mariusz Popielarz.
Co się stało w Trybunale
Decyzję o zawieszeniu prezesa i wiceprezesa TK na miesiąc podjęła sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która uznała się za sędziego z najwyższym stażem i przejęła kierowanie Trybunałem. Jej status budzi jednak spory. Została wybrana przez Sejm w marcu 2026 roku, a ślubowanie złożyła w Sejmie, a nie przed prezydentem. Do tego dłuższy staż sędziowski od niej ma sędzia Wojciech Sych.
Jak podaje „Rzeczpospolita”, podstawą zawieszenia ma być przepis pozwalający odsunąć od obowiązków sędziego sądu powszechnego. Według stanowiska przesłanego dziennikowi przez sędziego TK Sławomira Patyrę natychmiastowego odsunięcia prezesa i wiceprezesa wymagały charakter zarzucanych im czynów, powaga sądu i ważny interes służby. Anna Korwin-Piotrowska broniła swojej decyzji hasłem, że "nikt nie stoi ponad prawem".
Policja tłumaczyła, że przyjechała na zgłoszenie sędzi Korwin-Piotrowskiej. Ta ostrzegała komendanta głównego, że planowane działania w Trybunale mogą zagrozić życiu i zdrowiu sędziów i pracowników oraz porządkowi publicznemu. O zabezpieczenie TK prosił też prokurator generalny Waldemar Żurek, powołując się na protesty wokół budynku. Policja zapewniała, że działa w granicach prawa i z szacunkiem dla niezależności Trybunału. Według rzecznika stołecznej policji funkcjonariusze byli przed ogrodzeniem i na terenie posesji, ale nie weszli do budynku.
Tego samego wieczoru Waldemar Żurek poinformował, że przesłał do TK pięć wniosków o uchylenie immunitetu: cztery dotyczą sędziego Bogdana Święczkowskiego, jeden sędziego Bartłomieja Sochańskiego. Na razie to wnioski, a nie zarzuty. Do czasu ewentualnego rozstrzygnięcia obaj sędziowie korzystają z domniemania niewinności.
Zupełnie inaczej przedstawia sytuację oficjalne konto TK w serwisie X. Napisano tam, że strona Trybunału została bezprawnie przejęta, Bogdan Święczkowski pozostaje prezesem, a Bartłomiej Sochański wiceprezesem, a osoby zaangażowane w akcję dokonują zamachu stanu.
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w serwisie X, że z powodu sytuacji w Trybunale przerywa wizytę w Senegalu i wraca do Polski. Podkreślił, że w takiej chwili prezydent musi być w kraju.
Popielarz: Trybunał to nie siedziba PiS
Decyzję prezydenta skrytykował poseł Koalicji Obywatelskiej z Ostrołęki Mariusz Popielarz.
– Nawrocki zawraca z podróży do Senegalu. Obrona Konstytucji czy akcja ratunkowa partyjnych wpływów? Bo Trybunał to jednak nie siedziba PiS z bardziej uroczystą tabliczką – napisał poseł.
Matczak: „Nie myślałem, że przyjdzie mi bronić Święczkowskiego”
Wątpliwości co do podstawy prawnej działań mają jednak nie tylko politycy opozycji. Prof. Marcin Matczak, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego i od lat ostry krytyk zmian w sądownictwie wprowadzanych za rządów PiS, ocenił, że przyjęta podstawa jest „nieistniejąca z miliona powodów”.
Według informacji, do których dotarł profesor, zawieszenie oparto na przepisie ustawy o statusie sędziów TK. Mówi on, że w sprawach w niej nieuregulowanych stosuje się przepisy o prawach i obowiązkach sędziów Sądu Najwyższego. Przez to odesłanie zastosowano przepis, który pozwala zawiesić sędziego sądu powszechnego, gdy jego zachowanie godzi w powagę sądu.
Matczak wskazuje trzy problemy. Po pierwsze, odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów TK jest szczegółowo uregulowana, więc nie można sięgać do przepisu o sprawach nieuregulowanych. Po drugie, według tej konstrukcji prezesa sądu zawiesza minister sprawiedliwości. Minister nadzoruje jednak sądy powszechne, a nie Trybunał, którego sędziowie zgodnie z art. 195 Konstytucji podlegają tylko Konstytucji. Po trzecie, przepis zastosowano nie do praw i obowiązków sędziów TK, ale do rozszerzenia władzy wykonawczej nad sądowniczą.
Profesor ostrzega też, że taki precedens może się obrócić przeciwko obecnej władzy, gdy zmieni się układ polityczny. Jego zdaniem piątkowa akcja „grzebie ten organ i kwestię praworządności na dwie dekady”, a zdjęcia uzbrojonej policji pod Trybunałem będą się odbijać echem przez lata.
Spór o Trybunał trwa od lat
Konflikt o Trybunał Konstytucyjny trwa od 2015 roku. Obecna koalicja rządząca uważa, że TK został upolityczniony, a część jego składu została wybrana z naruszeniem prawa, i nie publikuje jego orzeczeń. Prawo i Sprawiedliwość oraz prezydent uznają z kolei, że to obecna władza łamie Konstytucję, nie respektując wyroków Trybunału, a cała sytuacja związana z chaosem wobec tej instytucji zaczęła się od wybrania sędziów "na zapas" za pierwszych rządów koalicji PO-PSL.
Piątkowe wydarzenia to najostrzejsza od lat odsłona tego sporu.



Autorstwa Adrian Grycuk – Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=46587031
![Poseł Popielarz w Sejmie o aborcji. „Kobieta w dramatycznej sytuacji potrzebuje pomocy” [WIDEO]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/mp.jpg)
![Ostrołęczanie pod Trybunałem. Z posłem Grabowskim na manifestacji w Warszawie [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/collage_66-0.jpg)
![Bosak w Ostrołęce: „Smutno czytać, co na Dzień Nauczyciela ministerstwo wydało” [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/foto_32_1791979200256_normal.jpg)

1
5
12
26