eostroleka.life
Polska,

Nowe, szokujące fakty na temat Smoleńska

REKLAMA
zdjecie 9086
zdjecie 9086
fot. eostroleka.life fot. eostroleka.life
REKLAMA
W ostatnich dniach media donoszą o licznych, szokujących faktach w sprawie tragedii z 10 kwietnia 2010 roku, w której zginął Prezydent Lech Kaczyński z małżonką i 94 innymi osobami na pokładzie tupolewa.

Chodzi przede wszystkim o niedopuszczenie amerykańskiego patologa prof. Michaela Badena do sekcji zwłok śp. Przemysława Gosiewskiego, zbezczeszczenia jego zwłok przez Rosjan i zagłuszania telefonów w Smoleńsku.

Prof. Michael Baden, światowej sławy patolog, udzielił wyjątkowego wywiadu portalowi Niezależna.pl. Dowiadujemy się z niego m.in., że miejsce katastrofy zostało uprzątnięte zbyt szybko przed dokonaniem właściwym badań, że każdą najmniejsza część ciała ofiary można było przypisać do danej osoby.

- Oczywiście wymagałoby to dłuższych i kosztownych badań, ale powinny one zostać wykonane w Polsce - zaznaczył. W jego ocenie każda część ciała ofiary może zawierać istotny dowód. Odniósł się także to kwestii prześwietlenia rentgenem ciał śp. Janusza Kurtyki i śp. Przemysława Gosiewskiego. - To badanie pozwala wykryć w ciele ofiar metale - powiedział Baden. I dodał: - Aby potwierdzić lub zaprzeczyć tezie o wybuchu w samolocie, potrzebne jest przebadanie wszystkich ofiar. Słowa szanowanego i uznanego patologa utwierdzają w przekonaniu, że Rosjanie od początku mijali się z prawdą, w czym tkwili także przedstawiciele polskiego rządu, zwłaszcza obecna marszałek Sejmu Ewa Kopacz.

Są także inne informacje ze śledztwa. Ciało śp. Przemysława Gosiewskiego, według dziennika „Fakt”, zostało zbezczeszczone przez Rosjan. - Chodzi tu o nie właściwe obchodzenie się z ciałem - pisze „Fakt”. Jak wynika z informacji, do jakich dotarła gazeta, Rosjanie byli pewni, że trumny nie będą otwierane w Polsce. Poza tym sekcja zwłok w tym przypadku (pewnie nie tylko w tym) została wykonana chaotycznie i zbyt szybko.

„Nasz Dziennik” z kolei, przeprowadził wywiad z ppłk. Krzysztofem Dacewiczem, funkcjonariuszem Biura Ochrony Rządu, który 10 kwietnia 2010 roku był w Smoleńsku. Z jego wypowiedzi dla gazety, możemy wywnioskować, w jaki sposób przygotowana była wizyta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. Ponadto opowiada o sposobie w jaki dowiedział się o katastrofie, a także próbach połączenia telefonicznego z osobami przybywającymi w tym czasie na płycie lotniska Siewiernyj w Smoleńsku, które okazało się niemożliwe. Funkcjonariusz BOR nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Rosjanie zakłócali łączność?

Kolejne rewelacje na temat śledztwa dotyczącego katastrofy rządowego samolotu TU-154M z Prezydentem RP na pokładzie, potwierdzają tezę, że śledztwo jest prowadzone w sposób chaotyczny, co utrudnia dochodzenie do prawdy w tej materii.


[źródło: Niezależna.pl / Fakt / Nasz Dziennik / mypis.pl]
zdjecie 9086
Kalendarz imprez
wrzesień 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 31 dk1 dk2 dk3 dk4 dk5 dk6
dk7 dk8 dk9 dk10 dk11 dk12 dk13
 14 dk15 dk16  17  18 dk19 dk20
 21  22  23  24  25  26 dk27
 28  29  30  1  2  3  4
×